Podróże w świecie astralnym.

cykl artykułów: "Gwiazdy" 2006  Antoni Przechrzta

Najbliższy kurs 24-25.11.2018 w Warszawie. Poprowadzi Antoni Przechrzta tel. +48 607 387 737




Podróże w świecie astralnym

Czy wiesz, że posiadasz naturalną zdolność podróżowania poza czasem i przestrzenią?
Jeżeli zechcesz opuścić swoje ciało fizyczne i nawiążesz kontakt z bardziej subtelnym od niego ciałem astralnym, otworzą się przed tobą nowe wymiary postrzegania i odczuwania rzeczywistości.
Podróżowanie astralne polega na przenoszeniu naszego ciała astralnego w dowolne miejsce i czas, nawet do bardzo odległych zdarzeń.

Dzięki podróżom astralnym możesz stać się świadkiem historii sprzed wieków. Przeniesiesz się do Rzymu za czasów Nerona. Nawiążesz łączność z bliskimi osobami, nawet gdy przebywają z daleka od ciebie lub zmarły dawno temu. Rozwiniesz samoświadomość i zaczniesz intensywniej odczuwać przeżycia tych, których kochasz.          

Aby uzmysłowić sobie na czym polega podróżowanie poza ciałem, wystarczy przyjrzeć się praktykom mistyków i świętych. Podróżowanie astralne było dla wielu z nich zachowaniem powszednim. Przytoczę dwa przykłady związane ze świętym Antonim i ojcem Pio.
Święty Antoni potrafił modlić się w jednym miejscu i jednocześnie wygłaszał kazanie w drugim.
Ojciec Pio przenosił się ciałem astralnym nawet w przestrzeń powietrzną, chcąc skierować samoloty nadlatujące nad miasto San Giovani Rotondo w miejsce oddalone od domostw mieszkańców. W wyniku jego interwencji bomby same odpinały się i spadały nad lasem a miasto nie uległo zniszczeniu.

Podczas astralnego podróżowania na odległość może zdarzyć się i taka sytuacja, w której dojdzie do zmaterializowania subtelnej energii naszego ciała astralnego w innym miejscu.
Nasza astralna powłoka stanie się widoczna dla osoby, z którą próbujemy nawiązać kontakt emocjonalny. Doświadczam tego często. Za pierwszym razem przytrafiło mi się to wiele lat temu, gdy mieszkałem w Londynie. Pewnego razu myślałem intensywnie o swojej dziewczynie, przebywającej w tym czasie w Wiedniu. Ona gotowała coś w kuchni. Nagle zobaczyła moją postać tak, jakbym tam po prostu był razem z nią. Gdy po chwili uświadomiła sobie, że ma do czynienia ze zjawą, z wrażenia upuściła na podłogę naczynie z gorącą zupą. Podróżowanie astralne daje nam możliwość przebywania z ukochaną osobą i równoczesnego doznawania razem z nią podobnych przeżyć. Gdy z różnych powodów musimy przebywać z daleka od siebie, świat astralny może stać się miejscem naszych wspólnych spotkań. Wystarczy uzgodnić godzinę takiego spotkania i o tej samej porze myśleć o sobie, otwierając się na odczuwanie bliskiej osoby.

Doświadczanie własnej cielesności nie różni się bardzo od kontaktu fizycznego. Możemy poczuć wzajemną bliskość, zasnąć we własnych ramionach, przekazać sobie wiele ciepła.

Podróżowanie w świecie astralnym odbywa się według pewnych reguł i zasad. To, co jest dostępne mistykom, może stać się doświadczeniem każdego z nas. 

Aby praktyki były bezpieczne, trzeba przyswoić sobie określone wskazówki i ćwiczenia, poczynając od  nabycia umiejętności bezpiecznego opuszczania własnego ciała.

Najlepszym sposobem jest uczestnictwo w kursie podróży astralnych. Poza kursem potrzeba wielu tygodni regularnych ćwiczeń. Przez kolejne tygodnie na łamach Gwiazd będziesz miał okazję zapoznać się z niezbędnymi instrukcjami w tym zakresie. Pomogą ci one rozpocząć samodzielne ćwiczenia.

 W odpowiedniej kolejności będą to:

  1. Nawiązywanie głębszego kontaktu ze swoim ciałem poprzez wprowadzanie siebie w stan głębokiej relaksacji.

  2. Podróże mentalne polegające na zdalnej obserwacji zdarzeń.

  3. Wznoszenie się ponad ciało fizyczne.

  4. Programowanie podróży w czasie snu.

  5. Nawiązywanie kontaktu zmysłowego z bliską osobą na odległość.

  6. Pierwsza samodzielna podróż astralna.

W trakcie wszystkich eksperymentów astralnych musisz pamiętać o nadrzędnych zasadach:

Nigdy nie wolno ci manipulować osobami, z którymi nawiązujesz kontakt.

Nie możesz kierować się złymi intencjami o destrukcyjnym zabarwieniu.

Ćwiczenia możesz wykonywać tylko wtedy, gdy jesteś w dobrej kondycji psychicznej.

 




Przygotowanie do podróży.

Przez najbliższe tygodnie zajmiemy się  nawiązywaniem świadomego kontaktu ze swoim ciałem. Możemy to osiągnąć poprzez taniec oraz wchodzenie w stan głębokiej relaksacji. Bez dobrej, świadomej obecności we własnym ciele fizycznym, oraz całkowitej relaksacji nie osiągniemy stanu niezbędnego do podróżowania astralnego.

Bardzo istotnym czynnikiem jest dobre samopoczucie, dlatego nie jest wskazane wykonywanie tych ćwiczeń, gdy czujemy się przemęczeni, chorzy, lub nie jesteśmy w dobrej kondycji psychicznej.

Tańcząc więc skupmy naszą uwagę na odczuwanie  ciała poprzez ruch stóp, całych nóg, bioder, brzucha, ramion, rąk, szyi i głowy. Stopniowo uwalniamy się od blokad   i nasze ruchy stają się lepiej skoordynowane. Ciała fizyczne jest rdzeniem dla naszej aury, zawierającej też obszar astralny.  Gorące rytmy wprawiające w ruch biodra są idealne. Podczas tańca uwalnia się energia, która czasem może nawet uwidocznić się w postaci kul. (zdjęcia)

Obserwujmy w tańcu nasz głęboki oddech napełniony obecnością i energią życia, odszukajmy w sobie lekkość i dobre samopoczucie.

Następnym ćwiczeniem może być naprzemienne napinanie i rozluźnianie mięśni począwszy od stóp aż po skórę na głowie. Najlepiej wykonywać te ćwiczenia leżąc lub siedząc w zaciemnionym, ciepłym pokoju, szczególnie przed położeniem się spać, albo na granicy snu, gdy budzimy się rano. Możemy włączyć spokojną muzykę.Jeżeli czujemy już dobry kontakt ze swoim ciałem fizycznym i jesteśmy rozluźnieni  przejdźmy do oddechu. Będziemy dążyć do tego, by oddech nasz stał się napełniony energią. Na czas ćwiczeń nie myślmy o naszych codziennych sprawach. Na początek w całkowitym rozluźnieniu ciała,  bierzemy głęboki wdech do brzucha i zatrzymujemy oddech. Z wydechem uwalniamy napięcia i oczyszczamy organizm. Staramy się na chwilę dłużej niż zwykle zatrzymać powietrze między wdechem a wydechem, stopniowo wydłużając oddech. Zaczynając wdech od brzucha, napełniamy klatkę piersiową - okolice serca i następnie „podciągamy” oddech aż do górnych obszarów klatki piersiowej. Zatrzymanie oddechu...i powoli wydychamy powietrze. Wydech powinien stać się spokojny i rozluźniający ciało.

Pojawiające się ziewanie jest pozytywnym objawem. Zwalniajmy naturalnie oddech. Wyobrażamy sobie, że wraz ze wdechem przypływa do nas  pozytywna energia, a wydech oczyszcza naszą aurę. Taki oddech powinien wprowadzić nas w stan głębokiej relaksacji i zamyślenia. Zapomnijmy już o sterowaniu oddechem. Wchodzimy w częstotliwość pracy mózgu na falach alfa i theta  konieczną do odbycia  Podróży Astralnej.

Pozwólmy, aby mózg zajął  się sterowaniem wszystkich funkcji naszego ciała, podczas gdy my całkowicie zajmijmy się relaksem i uwolnijmy wszystko (zarówno nasze ciało jak i myśli), aż w końcu prawie zasypiamy w tym „prawie śnie” -  Allan Kardec nazywa ten stan snem magnetycznym. Nasza struktura astralna gotowa jest do oddzielenia się od ciała fizycznego. Niektóre osoby  mogą zaobserwować już pewne symptomy funkcjonowania na innej płaszczyźnie. Możemy poczuć się,  jakbyśmy byli w jakiejś innej przestrzeni. Powrót z tego stanu powinien odbywać się poprzez coraz bardziej pogłębiony i mocniejszy oddech, połączony z rozciąganiem całego ciała, aż do otwarcia oczu.  

Zwróćmy uwagę na doznania, szczególnie te dla nas jeszcze nie znane i zapiszmy je zaraz.




Wznoszenie się ponad ciało fizyczne.

Umiejętnością  przełomową w podróżach poza ciałem jest oddzielenie aury astralnej od ciała fizycznego
oraz poruszanie się naszym ciałem astralnym przy pomocy świadomości,  która jest przetransportowana do ciała astralnego, aby mu umożliwić udawanie się gdziekolwiek na życzenie naszej woli.

Robertowi Monroe, jednemu z  pionierów  współczesnych podróży poza ciałem (OBE) zdarzył się następujący epizod: pewnego dnia gdy zasypiał wydawało mu się, że odpływa w przestworza. Nie wiedział, co się z nim dzieje, czuł jakby unosił się w powietrzu. Było ciemno, odczuł jakieś porowatości, jakby dotykał ścianę – rozpoznał, że znalazł się pod sufitem we własnym pokoju. Obniżył się i rozpoznał w pokoju swoje łóżko a w nim śpiącą żonę. Z zaniepokojeniem zauważył, że obok żony leżał jakiś mężczyzna. Po chwili zobaczył, że tym mężczyzną był on sam i odetchnął z ulgą. Otrzymał dowód na to, że jego ciało astralne wraz z świadomością znajdowało się poza jego ciałem fizycznym.

Aby pozwolić na oddzielenie się aury astralnej od ciała fizycznego trzeba położyć się wygodnie na wznak w zaciemnionym pokoju, najlepiej z głową skierowaną na północ. Oddychając wyobraźmy sobie, że przez czubek głowy wdychamy energię życia i kierujemy ją do poszczególnych obszarów ciała poprzez szyję, ramiona do dłoni a następnie przez klatkę piersiową i brzuch do nóg. Stopniowo biorąc kolejne wdechy, będziemy odczuwać, że nasze ciało napełnia się coraz to bardziej gąbczastą i ciepłą substancją.

W następnej fazie wdychając tą substancję w siebie jeszcze raz po kolei,  podczas wydechów wyobraźmy sobie, że kierujemy ją na zewnątrz naszego ciała, stopniowo tworząc około 5 cm powłokę, która jest przedłużeniem ciała fizycznego. Aby odczuć, że taka substancja się wytworzyła, trzeba unieść powoli ręce a później nogi w górę i w dół, poruszać nimi. Odczujemy opór aury wokół ciała: znaczy to, że wytworzyliśmy substancję astralną.

Będąc w stanie głębokiej relaksacji, na pograniczu snu, wyobraźmy sobie, że począwszy od głowy przez ramiona przesuwamy całe ciało astralne w lewo, nie ruszając ciała fizycznego, a następnie powoli w prawo.

W kolejnym ćwiczeniu  wyobraźmy sobie, że podnosząc nasze ręce astralne potrafimy je wydłużyć i nimi dotknąć żarówki pod sufitem. Zaobserwujmy nasze odczucia jakie mamy w dłoniach.

Następnie pozwólmy naszemu ciału fizycznemu zatopić się jeszcze bardziej w podłożu, a substancji gąbczastej pozwolić na unoszenie się minimalnie nad ciałem fizycznym. Dajmy naszemu ciału fizycznemu instrukcję, aby funkcjonowało idealnie bez kontroli naszego umysłu, a naszą świadomość rozprowadźmy po naszej aurze. Biorąc kolejne wdechy energii życia skierowane na tworzący się sobowtór astralny naszego ciała rozdzielający się od ciała fizycznego. Wyobraźmy sobie jakbyśmy byli głęboko pod wodą i przy użyciu dłoni astralnych jak w pływaniu wydostajemy się do góry, aż pod sufit. Będąc pod sufitem, wdychamy energię życia w ciało astralne, kontynuując jego odczuwanie. Zaobserwujmy punkt widzenia na rzeczywistość pod nami. Jest naturalnym, że świadomość na początku będzie uciekać z pod sufitu z powrotem do ciała fizycznego. Wtedy trzeba proces powtarzać aż do skutku.

Będąc pod sufitem odczujemy sensację wznoszenia się w powietrzu. Zacznijmy teraz obserwację tego co jest w pokoju. Stopniowo obraz będzie się rozjaśniał. Możemy się udać przez ścianę do innych pokoi i obserwować, co tam jest. W czym rzeczywistość widziana astralnie różni się od tej fizycznej? Pewnie dostrzeżemy, że to, do czego mamy stosunek bardziej emocjonalny jest łatwiej widoczne niż to, co jest nam obojętne. Powracając do naszego ciała fizycznego zaobserwujmy je, a później pozwólmy naszej aurze wtopić się w  nie. Kierujemy kolejne wdechy energii, teraz do naszego ciała. Po chwili porozciągajmy się i jak już jesteśmy z powrotem, zanotujmy wszystkie spostrzeżenia.




Programowanie Podróży Astralnej podczas snu.

Z pewnością mieliśmy okazję nawet mimowolnie w czasie snu wiele razy podróżować astralnie. Odwiedzaliśmy miejsca dla nas często egzotyczne, a skądś przecież znane. Dowiadywaliśmy się o czymś, co miało nastąpić, ale nie do końca mogliśmy to interpretować. Trudność polega na tym, że język doświadczeń astralnych fali mózgu: theta i delta różni się od języka pełnej świadomości fali beta a także, bo prędkość i płynność doświadczeń w astralnym śnie jest o wiele szybsza niż nasze późniejsze rozumienie po powrocie do świadomego umysłu. 

Ćwiczenia podróżowania astralnego pozwalają na lepszy wgląd w naszą rzeczywistość, włączając rozumienie zachowań innych osób w relacjach z nami. Dają możliwość innego spojrzenia na rzeczywistość.

Zadanie do opanowania to: jak zaraz po przebudzeniu się zapamiętać nasze doświadczenia. Ja proponuję pod koniec snu, kiedy już mamy się obudzić, szczególną uwagę zwrócić na powtarzanie zagadnień, które były we śnie obecne poprzez fazę powrotu. Zaraz po powrocie musimy zapisać  w naszym notatniku wszystko, co jesteśmy w stanie zapamiętać bez oceniania. Później dopiero dążymy do interpretacji doświadczeń.

Osoby, które ćwiczą podróże astralne będą miały o wiele bogatsze i bardziej zrozumiałe sny, gdyż możliwość wpływu na wydarzenia we śnie oraz ich analizy jest bardziej dostępna. Możemy więc we śnie udać się w naszą przyszłość i odczucia astralne,  które otrzymamy będą zawierać dużo podpowiedzi odnośnie ważnych wydarzeń, które mają nastąpić. Możemy spotkać naszych bliskich, też zmarłych i mieć z nimi krótki kontakt. Wiele osób, które brały udział w kursach podróży astralnych, a szczególnie w ćwiczeniach bardzo głębokiej relaksacji oraz unoszenia ciała astralnego nad fizycznym donosi o niezwykle inteligentnych i proroczych snach, które regularnie były ich następstwem. Yogini Wschodu powiadają, że w czasie snu astralnego otrzymujemy uzdrawianie, pobieramy nauki, powracamy do Domu ( naszej duszy).

Jaka jest różnica pomiędzy snem astralnym a normalnym snem?

Różnica polega na tym, że we śnie astralnym pozwalamy lekko pobudzonej, czuwającej świadomości na przeniesienie się do ciała astralnego, co pozwala na lepszą retrospektywę wydarzeń i ingerencję w nie, chociaż podkreślam, że wpływ nasz na wydarzenia nie jest aż  tak duży. Większy natomiast w obszarze uzdrawiania emocji. Niektórzy z moich kursantów donoszą, że w czasie snu astralnego spotkały niezwykłą postać anielską, która przyszła im powiedzieć, że ich uzdrowi i o dziwo po przebudzeniu już byli uleczeni z poważnych chorób. Podobnie też działo się z cudownym rozwiązywaniem trudnych spraw.

Czy lepiej podróżować wieczorem czy nad ranem?

Ja osobiście mam mocniejszą podróż astralną, kiedy przebudzę się nad ranem i znów zasnę, aniżeli idąc spać wieczorem, kiedy mój umysł świadomy jest zmęczony .

Aby wejść w podróż astralną w czasie snu zasypiając trzeba wejść w głęboką relaksację, wg mnie najlepiej położyć się na wznak. Wchodząc w głęboką relaksację trzeba dać sobie instrukcję, że zasypiając udamy się w podróż astralną, opuścimy ciało. Możemy poprosić, aby nasza dusza czuwała nad naszą podróżą. Spokojna muzyka ewentualnie nagrane sugestie mogą być pożyteczne.

Można obrać cel podróży albo istotne dla nas zagadnienie, które chcielibyśmy eksploatować. Wytwarzając substancję astralną nad ciałem fizycznym zróbmy pierwsze kroki w uniesieniu się pod sufit a dalej pozwólmy na spontaniczny rozwój sytuacji. Może ona przerodzić się w całonocny sen. Gdybyśmy chcieli taką podróż przerwać wcześniej niż gdy się naturalnie obudzimy, wystarczy głębiej pooddychać, porozciągać się, przekręcić się z boku na bok i zacząć mówić. Na początek mowa nie będzie słyszana a ruchy nie będą ruchami fizycznymi, ale za chwilę już nawiążemy łączność z naszym ciałem fizycznym. 

W następnym odcinku bardzo ciekawy temat: Nawiązywanie kontaktu zmysłowego z bliską osobą na odległość.




Jak nawiązać i odczuwać kontakt zmysłowy?

Czy chciałbyś mieć możliwość odczuwania emocjonalnego kochanej osoby pomimo dużej odległości tak, jakby była fizycznie blisko ciebie? Jest to możliwe, potrzeba tylko dowiedzieć się jak to zrobić i troszeczkę poćwiczyć.

 Aby to zrobić zapraszam do następujących ćwiczeń w parze wraz z osobą Ci bliską.

 Pierwszym krokiem niech będzie rozbudowanie własnej aury poprzez oddech energetyczny. Biorąc wdech wyobraź sobie, że wraz z nim wprowadzasz w siebie wspaniałą i radosną energię życia. Po zatrzymaniu jej w sobie na parę sekund, wydychaj i wyobraź sobie, że równocześnie wydychasz tą energię na aurę budując kokon światła wokół siebie. Z każdym oddechem aura staje się coraz to mocniejsza. Możesz doświadczyć z łatwością odczuwania aury. Delikatnie się w niej poruszając poczujesz pewien opór zagęszczonego powietrza. W czasie ćwiczeń widzenia aury można zobaczyć gołym okiem jak oddech energetyczny wpływa na jej moc i klarowność.

 Jak już wasze pola astralne będą mocne i odczuwalne,  powoli zbliżajcie się do siebie aż do odległości około 5 cm  a następnie oddalajcie się. W tym spokojnym ruchu do i od partnera odczujecie jak wasze aury się przenikają a później jak się rozciągają pozostawiając połączenie pomiędzy wami. Będziecie mieli specyficzne i miłe odczucie astralne obecności drugiej osoby. Otwórzcie się na doświadczenie tej obecności, przy pomocy oddechu tą obecność utrzymujcie. Kołysząc się do przodu i do tyłu czując aurę drugiej osoby zwiększajcie odległość od siebie, nie tracąc intensywności doświadczenia (być może że z zamkniętymi oczami będzie lepiej).

 Kiedy jedno z Was przejdzie do drugiego pokoju, w zupełnym skupieniu oddychając obecnością drugiej osoby potrwajcie w takim  stanie jak w medytacji. Będziecie czuć mocniej niż normalnie zapach i charakter drugiej osoby. Być może pewne myśli partnera jak strumień słów będą płynąć poprzez twój umysł tak, jakby ta druga osoba z tobą rozmawiała.

 W następnym ćwiczeniu połóżcie  się spać w osobnych pokojach aby nauczyć się zupełnie podobnie doświadczania  wzajemnej bliskości i  czułości na odległość, która często jest nawet mocniejsza niż w kontakcie fizycznym.  Nad ranem proponuję podzielenie się spostrzeżeniami. Mogą okazać się bardzo podobne.

 Jeżeli jesteś daleko od osoby ukochanej (w innym mieście czy kraju) i nie możesz się z nią spotkać fizycznie, aby zaradzić twojej tęsknocie polecam ćwiczenie odczuwania bliskości i intensywności astralnej pomimo dużej odległości.

 Umów się z partnerem na konkretną godzinę, kiedy oboje możecie być zrelaksowani. Najpierw oddech energetyczny, budowanie aury, a później mówienie w sercu imienia osoby nam bliskiej, przypominanie sobie jej obecności tak jakby była blisko w ramionach, jakbyśmy ją całowali, z nią się kochali.  Utrzymuj odczucie obecności w całym ciele i wokół niego. Wspomagaj się oddechem energetycznym. Zaobserwuj stopniowo coraz to lepszy kontakt. Zobaczysz, że rozmowa w umyśle i sercu stanie się coraz to bardziej specyficzna i piękna i  pełna treści a odczucie drugiej osoby bardzo zmysłowe. 

 Warunkiem powodzenia tego ćwiczenia będzie dobra relacja emocjonalna z osobą nam bliską. Takie ćwiczenie nie tylko pozwoli nam na odczuwanie bliskości ze sobą pomimo dużych odległości, ale ubogaci również wasze relacje na czas, kiedy będziecie blisko fizycznie. Wzrośnie wrażliwość na odczuwanie świata emocjonalnego drugiej osoby.

 Człowiek nie kończy się na skórze, ale jest w kokonie światła, energii.

 Emocje wibrują w naszej aurze i łącząc się emocjonalnie z osobą bliską tworzymy więź auryczną, dlatego w relacji jest ważne nie tylko to, co robimy i mówimy do drugiej osoby, ale także co myślimy i co czujemy, więc jeżeli chcesz wesprzeć związek, nawet na odległość, to napełnij Twoją aurę pięknymi myślami i odczuciami, w taką aurę wprowadź swojego partnera i  otul go swoją miłością. Myśląc pięknie wzajemnie o sobie i czując siebie równocześnie potrafimy wytworzyć takie połączenie, że będziemy w stanie słyszeć myśli i uczucia oraz pragnienia drugiej osoby, odczuwać ciepło, miłość i akceptację. Doświadczenie to jest bardzo radosne.

 Kolejnym ćwiczeniem, głębokim, choć trochę trudniejszym może być spotkanie astralne z partnerem na odległość nie informując go o tym. Jeżeli partner jest wrażliwy i się rozwija, to będzie w stanie określić dokładną godzinę, w której bliska osoba o nim myślała i obdarzała go ciepłymi uczuciami. W późniejszej fazie można nawet określić zawartość rozmowy i przekazywanych uczuć. Osoby bardziej wrażliwe potrafią zobaczyć koło siebie otoczkę światła, w której buduje się postać bliskiej nam osoby. W moim życiu takie sytuacje przydarzają się często: czuję i widzę osoby, które o mnie myślą, odczuwam też tematy, które poruszają, czego potwierdzeniem jest ich późniejszy telefon, albo spotkanie.

 Możliwości są nieograniczone. Na kursie podróży astralnych kursanci dochodzą do takiej precyzji w odczuwaniu drugiej osoby, że zbliżając się z odległości około 100 metrów potrafią z zamkniętymi oczami odnaleźć drugą osobę tak, że ich palce obu dłoni  trafiają dokładnie na siebie.




Pierwsza podróż.

W jednej z moich podróżyastralnych udałem się do Tybetu. Najpierw wszedłem w głęboką relaksację, przeszedłem przez fazę zasypiania, pozwoliłem mojemu ciału uwolnić mnie. Obrałem kierunek  i wpadłem jakby w wir, na którym zostałem niesiony. Podróży towarzyszyły mocne emocjonalne odczucia oraz dużo detali, chociaż obraz nie był zbyt  rozświetlony - było już pod wieczór.

Moja podróż trwała bardzo krótko, ale w czasie podróży odczułem, że przybywam do jakiejś biednej wioski, stare domy, dużo śniegu i zimno. Zobaczyłem drogę, trochę było obco, nikt się mną nie interesował. Odnalazłem prostą buddyjską świątynię, a w niej mnichów medytujących i modlących się. Słyszałem dźwięki muzyki gongów oraz trąb. Moją uwagę w odczuciu astralnym-emocjonalnym zwrócił jeden stary mnich. Siedział w pozycji medytacyjnej z tyłu. Odczułem, że modlił się za cały świat. Byłem wzruszony odczuwając tak dużo od niego miłości i dobroci. Moje wzruszenie wycisnęło z moich oczu łzy. Czy mnie widział? Trudno powiedzieć, jednak zauważyłem uśmiech  na jego twarzy, jakby coś odczuwał. Moje doświadczenie było bardzo realne i nie planowane, że jestem przekonany, że nie była to gra wyobraźni.

Zadania, które przedstawiłem czytelnikom do ćwiczenia w poprzednich artykułach miały na celu przygotowanie ciała, emocji, umysłu i ducha do tego, aby być w stanie podróżować poza ciałem, zauważać, że jest się poza nim i podjąć obserwację, uczestniczenie oraz zapamiętywanie zjawisk, doświadczeń i wydarzeń z nią związanych.

Celem podróży nie jest szukanie sensacji, ani próba manipulowania innymi ludźmi, ale głębsze rozumienie i doświadczanie życia.

Prowadząc kursy Podróży Astralnych zebrałem dużo informacji odnośnie dróg rozwoju pomocnych w tym procesie. Zebrałem też informacje odnośnie trudności, które adept tej sztuki musi przezwyciężyć. Mogę więc powiedzieć, że większe rezultaty w podróżach osiągają osoby, które przez wiele lat pozostają w procesie duchowego rozwoju, znają i czują zagadnienia aury i energii. Najtrudniejsze wyjście w przestrzeń poza ciałem mają osoby intensywnie pracujące umysłowo, nie włączające w ich pracę zagadnień rozwoju intuicji ani prawej półkuli mózgu i pozostające w stanie ciągłego przemęczenia.

Dużą trudnością okazuje się dla wielu proces uwalniania myśli i wyprojektowania umysłu do ciała astralnego. Ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że wielu czytelników korzysta z moich instrukcji chciałem dodać więc bardzo praktyczne porady:

Każde z ćwiczeń opisanych w poprzednich częściach trzeba praktykować wielokrotnie, bez pośpiechu w dobrej kondycji psycho- fizycznej i dobrym nastroju. Wiele z nich można robić przy okazji, w sprzyjających warunkach np.: taniec energetyczny na imprezie a oddech energetyczny na wykładach albo podczas medytacji, w poczekalni. Jadąc w autobusie możemy mentalnie a później astralnie przemieszczać się do miejsca, do którego się udajemy odnajdując odczucia i obrazy z tego miejsca do potwierdzenia po przyjeździe.  Te ćwiczenia z pewnością będą pomocne w nauce opuszczania ciała i poruszania się poza nim.

Chociaż aby odbyć podróż, trzeba jej bardzo pragnąć, to nie zawsze wtedy, kiedy bardzo chcemy, nam się to udaje, bo wtedy zbyt mocno jesteśmy przyczepieni do ośrodka mózgu w naszym ciele fizycznym.

Więc: po wielokrotnych ćwiczeniach świadomości we własnym ciele, ćwiczeniach relaksacyjnych (np. sesji 20 minutowej przez miesiąc) oraz uwalnianiu świadomości z ciała wywinduj się pod sufit i obserwuj pokój i siebie leżącego z góry. Trzeba pozwolić, aby ciało zapadało się w łóżku.

Zadanie wyprojektowania swojego ciała astralnego pod sufit może nam zająć wiele czasu ćwiczeń, ale każde następne ćwiczenie będzie wychodzić coraz to lepiej. Czasem przy wyjściu, a czasem przy powrocie będziemy odczuwać drgania całego ciała, co jest pewnym potwierdzeniem oderwania się od ciała fizycznego.

Jak już nam się uda być pod sufitem, powoli, aby myśl nie biegła szybciej niż ciało astralne przemieszczajmy się po naszym mieszkaniu. W miarę wprawy możemy zwiększyć prędkość i polepszyć możliwości obserwacyjne. Jak czujemy się dobrze w poruszaniu się po mieszkaniu, przejdźmy przez ścianę, albo okno na zewnątrz. Możemy odczuć pewną delikatną sensację podczas przemieszczania się przez ścianę wynikającą z innej gęstości materii.

Jeżeli mamy obrany cel podróży, to z pewnością do niego trafimy: czasem spontanicznie, a czasem bardzo konsekwentnie i po kolei. Nawet gdyby obraz na początek był za mgłą, albo wydawało nam się, że to raczej wyobraźnia niż rzeczywistość, podążajmy tą drogą. Za każdym razem doświadczenie będzie coraz to bardziej wyraziste i namacalne.

Antoni Przechrzta