Jasnowidzenia można się nauczyć

"Gwiazdy" listopad 2005




Jasnowidzenia można się nauczyć.

Telepatia, widzenie aury, zaglądanie w przyszłość. Kontakt z duchowymi przewodnikami, którzy pomogą w dokonaniu życiowych wyborów. Choć brzmi to, jak wiedza tajemna, dostępna tylko nielicznym, w rzeczywistości nie jest takie trudne. Wystarczy trochę determinacji, właściwy nauczyciel i zapał do ćwiczeń.

Każdy ma w sobie potencjał, który może rozwinąć.

Uczestnicy kursu Antoniego Przechrzty we Wrocławiu przekonali się o tym na własnej skórze. Kilkanaście osób, które spotkały się w małej galerii w centrum miasta, to ludzie, dla których ezoteryka nie jest już nowością. Większość przeszła już pierwszy stopień szkolenia. Dostrzegli efekty, chcą się rozwijać dalej.

- Nie po to, żeby zarabiać na jasnowidzeniu - tłumaczy Sabina z Legnicy - Chcę umieć więcej dla siebie samej. Choruję na stwardnienie rozsiane. Gdyby nie duchowa ścieżka, już dawno leżałabym w łóżku, jak kłoda.
Sabina opowiada, że dla zabawy, jadąc autobusem, próbuje „odczytywać” ludzi. Czasem im mówi, co zobaczyła, czasem woli milczeć. Nie zawsze są to przyjemne sprawy.

Beata przyjechała na kurs aż z Londynu. Studiuje tam astrologię i chce się rozwijać.

Także Mariola interesuje się od lat sprawami duchowymi i ma sukcesy.
- Jeszcze niedawno nie mogłam trafić w dużym mieście na żadną ulicę - mówi kobieta - Teraz, dzięki rozwijającej się intuicji, trafiam prawie wszędzie. Lustro jednak pokazuje mi parę rzeczy, które powinnam przepracować – dodaje tajemniczo - Dlatego tu jestem.

Marek ze Śremu pracuje jako monter, kierowca, operator. Mówi, że wyczuwa dobrze sprawy niewidzialne.
- Kiedyś ćwiczyłem jogę – wyznaje – Zostawiłem to, bo życie mnie zmusiło. Wojsko, praca, nie było czasu. A teraz chcę wrócić do pracy z energiami. Czuję, że to ten kierunek.

Seria ćwiczeń.

Antoni Przechrzta, licencjonowany nauczyciel duchowego uzdrawiania brytyjskiej Narodowej Federacji Duchowych Uzdrowicieli (NFSH), spokojnym głosem tłumaczy, jak uwolnić umysł i serce. To podstawa do dalszych ćwiczeń. Wyjaśnia tajemnicę stosowanej przez siebie metody. Bo na jasnowidzenie nie ma jednego sposobu.

Zebrani przechodzą do ćwiczeń.
Pierwsze ma dać efekt „pustego umysłu”. Wpatrują się w płomień świeczki. Zadanie – w ciągu piętnastu minut wyrzucić z głowy wszelkie myśli i rozluźnić ciało. Koncentrują się. Antoni pomaga: - Szyja rozluźniona, usta rozluźnione, oczy, serce...

Ćwiczenie numer dwa – nawiązać kontakt ze swoim przewodnikiem duchowym.

Kolejna próba z telepatii. Antoni stawia na tablicy zamkniętą, białą kopertę. W środku jest karteczka ze znakiem graficznym, który trzeba odgadnąć, a właściwie odczytać telepatycznie. Chwila skupienia, każdy rysuje coś w zeszycie. Antoni otwiera kopertę i pokazuje sześcioramienną gwiazdę.

- Mam! – woła Sabina, tryumfalnie pokazując taki sam znak na swojej kartce.

- Można się tego nauczyć – przekonuje Antoni Przechrzta – Czy nazwiemy to jasnowidzeniem, czy intuicją - nieważne. Ważne, że da się rozwijać.

Widzieli atak na WTC

Antoni Przechrzta jest jedynym Polakiem, uprawnionym do prowadzenia kursów przez Brytyjskie Stowarzyszenie Duchowych Uzdrowicieli NFSH.
Z wykształcenia jest artystą – rzeźbiarzem. Po ukończeniu krakowskiej ASP otrzymał Stypendium Akademii Królewskiej w Londynie. Duchowym uzdrawianiem interesował się od dawna. Jednak jego pracom, wysyłanym na wystawy, nieustannie coś się przytrafiało. Niszczyły się w drodze, tłukły. Wtedy go to irytowało, dziś podchodzi do sprawy filozoficznie:
- Tak widocznie miało być – jest przekonany – Moją rolą w życiu miało być coś innego.
I poświęcił się właśnie owemu „czemuś”.
Od kilkunastu lat prowadzi kursy uzdrawiania, a od kilku lat również jasnowidzenia. Pierwszy z nich odbył się w sierpniu 2001 r. To na nim zdarzyło się coś tak niezwykłego, że Antoni nie może odżałować braku kamery video. W czasie medytacji kilku uczestników kursu otrzymało identyczny przekaz – samoloty nad dwoma wieżowcami, ruiny i ludzka rozpacz. Wówczas wydało się to nonsensowne, ale po kilku tygodniach wyjaśniło się, czym była ta wizja. 11 września wszystko stało się jasne.

Mistrz uważa, że gdyby więcej ludzi obudziło w sobie zdolności prekognicyjne i wykorzystywało je w pozytywny sposób – można byłoby uniknąć na świecie wielu katastrof i tragicznych wydarzeń.
Zdolności jasnowidzenia są po prostu niezbędne dla osób zajmujących się biznesem – i coraz więcej takich osób zapisuje się na kursy u Antoniego Przechrzty. Zresztą, kto nie chciałby wiedzieć więcej, by móc umieć zadbać o własne życie?

Czego można nauczyć się na kursie?

Rozpoznawanie i uwalnianie bloków z przeszłości: analiza w stanie alfa i przy współpracy z umysłem, prowadząca do zrozumienia i uzdrowienia sytuacji z przeszłości powodujących bloki emocjonalne, psychiczne i fizyczne.

Widzenie na odległość polega na dostrajaniu się do rzeczy, miejsca lub osoby, której szukamy, o której chcemy się czegoś dowiedzieć.

Przewidywanie i projekcja przyszłości polega na wczuwaniu się w rozwój sytuacji na zasadzie dostrajania się. Jeżeli ta przyszłość nie jest satysfakcjonująca, odnajdujemy możliwe opcje zmiany przyszłości.

Praca z poprzednimi wcieleniami to najpierw szukanie dowodów na egzystowanie w poprzednim życiu, zrozumienie roli, jaką odgrywaliśmy oraz jej efektów na naszą teraźniejszość. Praca terapeutyczna polega na uzdrowieniu tych sytuacji z przeszłości, które mogą ograniczać nasze możliwości w pełnej realizacji życiowej.

Psychometria polega na odczytywaniu informacji na podstawie rzeczy, z którą osoba, o której chcemy mówić miała kontakt.

Pismo automatyczne to channeling polegający na dostrajaniu się do informacji poprzez pisanie.

Widzenie aurypolega na takim przygotowaniu wzroku, aby gołym okiem zobaczyć, co się dzieje w aurze człowieka. Wszyscy uczestnicy widzą aurę na zajęciach.