Parę wyjaśnień o założycielu Brytyjskiej National Federation of Spiritual Healers Harry Edwards’ie, o Duchowym Uzdrawianiu – metodzie terapeutycznej, o polskich terapeutach członkach Brytyjskiej  NFSH, o Spirytyźmie i Chrześcijańskiej Religii „Spirytualistycznej” ..



Antoni Przechrzta

HARRY EDWARDS SPOJRZENIE KRYTYCE, PRAWDZIE I ROZSĄDKOWI

Parę informacji wyjaśniających o Założycielu Brytyjskiej National Federation of Spiritual Healers Harry Edwards, o Duchowym Uzdrawianiu jako metodzie terapeutycznej, o Polskich Uzdrowicielach Duchowych członkach Brytyjskiej  NFSH, o Spirytyźmie i Chrześcijańskiej Religii „Spirytualistycznej” oraz o NFSH of Poland i Naczelnej Izbie Uzdrowicielskiej.

W Polsce istnieje bardzo wielu praktyków różnych dziedzin medycyny niekonwencjonalnej i komplementarnej. Wielu z nich przeszło odpowiednie szkolenia i są członkami zawodowych organizacji, które dbają o ich profesjonalizm a przez to gwarantują pacjentom przede wszystkim bezpieczeństwo oraz efektywność. Z pewnością wielu z nich w sposób godny pochwały pomaga tym, co do których medycyna już rozłożyła bezradnie ręce. Słyszy się niejednokrotnie jednak o osobach, które bez odpowiedniego przygotowania zawodowego ani znajomości przepisów prawa narażają pacjenta na opóźnienie leczenia medycznego, unicestwiając szansę wyzdrowienia przez nieodpowiedzialną diagnozę zdrowia, wyciągając od pacjentów  pieniądze bezpodstawnie, że ich terapia zastąpi leczenie farmakologiczne.

Oprócz tych jednostek, czy pewnych organizacji, które z pewnością nie przyczyniają się do propagowania holistycznego zdrowia istnieje też ruch, w jakimś sensie powołujący się na chrześcijaństwo, chciałby wszystko co holistyczne i niekonwencjonalne potępić i zabronić odwołując się nawet do przeinaczenia faktów bądź nie rzetelnej wiedzy. W jednej z rozgłośni radiowych aktywnych w tym temacie słyszałem stwierdzenie że osoby, które wierzą w reinkarnację to dobrze mają bo nie muszą odpowiadać za to, co w życiu robią, umierają i później rodzą się na nowo zaczynając na nowo bez obciążeń! Chciałbym tutaj poinformować spikera tego radia, że najmniej przestępstw popełnianych jest w krajach wyznających buddyzm, gdyż wyznawcy Buddyzmu  wierzą w reinkarnację i karmę: wierzą , że nic destruktywnego, co człowiek uczyni nie znika, ale musi być odpracowane przez działanie dobra: czyli każda krzywda wyrządzona innym odwróci się przeciwko nam, chyba że ją przepracujemy.

Otrzymałem mailem artykuł z czasopisma o sektach „Spirytystyczne korzenie NFSH” odnośnie Duchowego Uzdrawiania oraz NFSH of Poland, w której jej autor w sposób nierzetelny podważa legalność i prawdziwość historii  Brytyjskej Federacji Duchowych Uzdrowicieli NFSH i jej pierwszego prezydenta Harry Edwards’a.  Czyni on to przy okazji słusznej krytyki polskiej organizacji tak zwanej: NFSH of Poland i tzw. Naczelnej Izby Uzdrowicielskiej , która swoją nazwę zapożyczyła bez pozwolenia od prawdziwej NFSH. I autor artykułu i strona internetowa tej organizacji  traktuje ją jako filie Brytyjskiej Federacji NFSH. W związku z tym, że jestem licencjonowanym Nauczycielem Brytyjskiej Federacji Duchowych Uzdrowicieli NFSH i jej wieloletnim członkiem (15 lat) czuję się zobowiązany do wyjaśnień  nieścisłości pojawiających się w artykule, które mogły wyniknąć po części z nieznajomości przez autora języka angielskiego czego nie zaprzecza autor, oraz z niezbyt profesjonalnej znajomości języka duchowości i religii przez tłumacza. Słowo „spiritualist” dla jasności podam, że w brytyjskim słownictwie fachowym 2 słowa: spiritist i spiritualist – członka religii spiritualists powinno się chyba nazywać spirytualistami, chociaż to słowo zarezerwowane jest dla nurtu  filozoficznego, a słowo „spiritist” zbyt często nie wiąże się z Chrześcijaństwem wierzącym w  kontaktu z duszami po śmierci, ale ze stolikami, talerzykami . Ten  pierwszy bawi się wywoływaniem duchów często przypadkowych przy pomocy stolika, talerzyka i liter , a ten drugi to człowiek , który jest chrześcijaninem i wierzy w ” świętych obcowanie” jak w Credo. Taki  odłam religijny powinien nazywać się  Spirytualizmem po polsku. Poprzez swój duchowy rozwój człowiek jest w stanie jak wielu Chrześcijańskich mistyków np. Padre Pio czy św. Teresa Neumann nawiązać kontakt z osobami, które zmarły. Dla jasności podam, że dzień Wszystkich Świętych to dzień celebrowania świętości przede wszystkim tych osób, które nie zostały kanonizowane, ale osiągnęły ale osiągnęły stan łączności z Bogiem: świętość tak obecnie popularne słowo.

Rozwój Duchowy Harrego Edwards’a, uważanego w latach 60 i 70 tych za największego uzdrowiciela od czasów Chrystusa, rozpoczął się w kościele spirytualistycznym, który działa na terenie Wielkiej Brytanii. Nabożeństwa niedzielne, na które składają się  modlitwy, śpiewy oraz nauka są prowadzone przez osoby, które są mediami.  Wśród najbardziej znanych były dwie kobiety, które miałem okazję spotkać osobiście: Ivy Northgate  i  Shellagh Jones.

Harry Edwards, który stał się później wielkim uzdrowicielem udał się na takie spotkanie pierwszy raz bardzo sceptycznie. Jako młody mężczyzna nie wierzył, że to możliwe, aby otrzymać informacje ze świata ducha i celem jego pierwszych wizyt na nabożeństwach było, żeby podważyć  wiarygodność tego, co osoba medialna prowadząca nabożeństwo powie. Z założenia taka osoba dawała dowody na to, że osoby, które zmarły dalej żyją, jako dusze i że z nimi można się porozumieć. Przekazywano więc bardzo szczegółowe informacje z imionami i miejscowościami, wydarzeniami, które były do sprawdzenia oraz z  poradą i pocieszeniem. Niektóre z mediów otrzymywały obraz – widziały portret osoby zmarłej albo też robiły “psychic portraits” Portrety mediumiczne, które z dokładnością fotograficzną odtwarzały wygląd osoby komunikującej się. Ku zupełnemu zdziwieniu Harrego, wiele mediów powtarzało, że zostanie wielkim uzdrowicielem, że przez niego będzie przechodzić Boska energia i uzdrawiać. Nie wiedział jak się uzdrawia, nie wiedział nawet co słowo Healer znaczy. Zaczął od uzdrawiania na odległość. Pani, która zdesperowana weszła do jego warsztatu drukarskiego pożaliła się , że jej mąż ma nowotwór płuc i umiera w szpitalu. Nigdy wcześniej nie praktykując uzdrawiania, Harry powiedział tak po prostu bezmyślnie: “Niech się Pani nic nie martwi, jest nadzieja. Za parę dni będzie zdrowy. Pomyślał o nim, pomedytował, poprosił o uzdrowienie, wczuł się w jego sytuację i  ten śmiertelnie  chory wyzdrowiał, za parę dni  wyszedł ze szpitala, a lekarze  orzekli, że na pewno zdjęcie rentgenowskie musiało być zamienione  bo płuca są zdrowe.

W ciągu pierwszych paru lat Harry Edwards skompletował ogrom uzdrowień. Edwards’owi bardzo zależało, aby ta forma terapii został uznana przez świat medycyny i kościół. Za słowami Jezusa z Biblii widział uzdrawianie jako mistyczną formę duchowości, która mogłaby przyciągnąć miliony ludzi z powrotem do kościoła i do Boga. Niestety za życia nie udało się Harremu tego zrealizować tego pragnienia: ani kościół Anglikański ani BMA ( British Medical Association) reprezentującą służbę medyczną nie były zainteresowane tą formą terapii. Przypadki uzdrowień nie były przez specjalną komisję mieszaną kościelno-lekarską analizowane. Lekarze komentowali, że nic na temat jego uzdrowień nie wiedzą, że mogłyby to być spontaniczne uzdrowienia, albo że jest za wcześnie albo za późno aby się wypowiadać. Kościół przymierzał się do pozwolenia na uzdrawianie, ale proponował wręcz niemożliwe warunki jakie chory musiałby spełnić aby wolno mu było  skorzystać z uzdrawiania a w przypadku śmiertelnie chorych nie było przecież na to czasu. Zdenerwowany z tego stanu rzeczy  Harry napisał wiele książek, w których opisuje bardzo wiele przypadków uzdrowień nawet w Londyńskiej Royal Albert Hall, gdzie na spotkanie z nim przyszło około  6 tysięcy osób. Taka sesja uzdrawiania publiczna nazywa się po angielsku: „public demonstration of Spiritual Healing”, co pani, która tłumaczyła życiorys Edwardsa dla autora artykułu dla czasopisma o sektach napisała, że była to publiczna demonstracja przeciw kościołowi. Angielskie wyrażenie „ demonstration” po polsku powinno dla jasności w tym przypadku brzmieć ” publiczny pokaz Duchowego Uzdrawiania” co w praktyce oznacza, że uzdrowiciele publicznie pokazują  Akt Uzdrawiania, aby publiczność mogła zobaczyć  na czym ono polega ( autor artykułu zastrzega się, że nie zna angielskiego, ale interpretacja zmienia sens). Na jednym z takich pokazów Harry przesunął swoją dłoń wzdłuż kręgosłupa jednego  z chorych, który natychmiast wyprostował się i zaczął chodzić pomimo to, że przez 40 lat nie mógł się poruszać i był na wózku inwalidzkim. Harry i jego koledzy uzdrowiciele stworzyli fundamenty uzdrawiania i chociaż mówił, że przyjazne duchy osób, które czasem żyły jako lekarze mogą przez nas uzdrawiać jednak największą moc i wartość przypisywał  bezpośredniej łączności z Bogiem i prośbą do niego o uzdrawianie. W 1955 założona została  National Federation of Spiritual Healers, organizacja uzdrowicieli, w której Harry Edwards miał legitymację nr 1 ( a nie 1000 jak opisuje pan w gazecie o sektach).

Był bardzo popularny za życia. Otrzymał około 14 milionów listów z różnych stron świata. Przyjmował wszystkich: rodziny polityków, królów i prostych ludzi z całego świata.  Tytułowali go sir, święty, profesor chociaż żaden z tytułów nie został mu nadany. Gdyby kościół katolicki chciał wynieść anglikanina na ołtarze i potrzeba byłoby udowodnić, że za jego przyczyną dzieją się cuda, to z pewnością setki tysięcy uzdrowień byłoby mocnym argumentem za.

W Polsce wiele osób odbyło szkolenie Duchowego Uzdrawiania NFSH, które w tej chwili są prowadzone wyłącznie przeze mnie na terenie Polski.

Organizacja NFSH of Poland nie jest filią Brytyjskiej Federacji, nigdy nią nie była. Brytyjska Federacja parę lat temu wystowała do nich list z prośbą o nie używanie naszego loga i  nie podawanie nieprawdziwych informacji o rzekomym zrzeszeniu tej organizacji z NFSH Wielkiej Brytanii.

Nieodpowiedzialne tytuły ( profesorów doktorów w kościele cudów), które to polskie zrzeszenie wydaje mogą tylko zachwiać wiarygodność ruchu medycyny komplementarnej w Polsce. Jest to wypowiedź pracownika komisji d/s medycyny komplementarnej przy Ministerstwie Zdrowia. Obecnie od 1955 roku Brytyjska Federacja jest organizacją zarejestrowaną w Wielkiej Brytanii a od 1987 i później 1993  dwa przepisy umożliwiają praktykę w szpitalach, służbie zdrowia, pacjent ma prawo poprosić o uzdrawianie a lekarz w publicznej służbie zdrowia może zatrudnić uzdrowicieli  i płacić ich uposażenia z funduszy publicznej kasy chorych NHS.

Po ukończeniu kursów i 2 letniej praktyce pod okiem doświadczonych uzdrowicieli kandydat może podejść do  egzaminów. Tytuł członek pełny uzdrowiciel Na Federation of Spiritual Healers otrzymuje kandydat po pomyślnym zdaniu egzaminów. Federacja nie zrzesza ani jasnowidzów ani bioterapeutów, chociaż niektórzy uzdrowiciele mogą mieć zdolności jasnowidzenia. Duchowi Uzdrowiciele są zobowiązani do przestrzegania  kodeksu postępowania, a ten zabrania jasnowidzenia oraz diagnozy medycznej.

NFSH Wielkiej  Brytanii jest organizacją nie związaną z żadną religią (denominational) chociaż naturalnie odwołuje się do obszaru duchowości jako źródła uzdrowienia. Członkowie Federacji głównie w Wielkiej Brytanii, ale też w różnych krajach świata, Indie , Japonia, Niemcy etc. praktykują uzdrawianie będąc wyznawcami różnych religii, chyba najczęściej tej w której się urodzili. Członkostwo na dzień dzisiejszy w 2005 roku wynosi 5,500 osób, chociaż ze względu na to, że część członków to ludzie w podeszłym wieku, liczba może się zmieniać. Wiąże się to też z opłacaniem składki rocznej, co dla osób biedniejszych może decydować o tym, czy przedłużyć je czy nie. Federacja Brytyjska nie obdarza nikogo tytułem Prof, Dr, Super Expert in the Church of Miracles, co robi Polska samozwańcza NFSH of Poland. Jedyne formy członkostwa to w przetłumaczeniu na polski: Członek na stażu, członek uzdrowiciel NFSH, sympatyk ruchu uzdrawiania oraz zasłużony członek (Fellow)-najczęściej zasłużony nauczyciel. Prawo do uzdrawiania mają tylko pełni członkowie, chociaż członkowie na stażu pod nadzorem mogą praktykować.

Ponieważ wiele razy otrzymałem skargi na członków NFSH of Poland, chciałem podkreślić, że ani nie jestem odpowiedzialny za ich szkolenie ani za ich postępowanie. Członkowie Brytyjskiej  NFSH są odpowiedzialni za swoje postępowanie przed komisją etyki i skargi na naszych 23 członków oraz członków na stażu powinno być kierowane do biura głównego NFSH Wielkiej Brytanii.

Wielu z członków na stażu nie wytrzymuje dwóch lat praktyki i albo angażuje się w inne działania terapeutyczne albo przestaje interesować terapią związaną z rozwojem duchowym. Harry Edwards zwykł mówić: „Duchowe Uzdrawianie jest niezwykle prostą metodą zestrojenia się z Bogiem, z duchowością i z energią, ale aby stać się jej kanałem aby tą prostotę osiągnąć często potrzeba wielu lat nauki, rozwoju i praktyki.

Myślę, że ten opis w części rozjaśni zagadnienie wokół rozwoju Duchowego Uzdrawiania. Jest ono niezwykłą drogą rozwoju, sposobem na życie, najwyższą formą duchowości i powodem wielu głębokich przeżyć. Jest to metoda praktykowana przez wieki od pre-historii poprzez Jezusa i pierwszych Chrześcijan do współczesnych czasów .

W prostocie swojej opiera się na prawach natury, Boskich prawach miłości, otwarcia się na Boską Obecność i Jej działanie poprzez nas. Z pewnością Jan Paweł II, gdyby mógł mówić otwarcie o uzdrowieniach, to powiedziałby nam o swoich, które z pewnością były formą Duchowego Uzdrawiania.