Papież obmył, przytulił i pocałował nogi uchodźcom oraz każdemu z nich spojrzał z szacunkiem głęboko w oczy.

 

Działo się to podczas mszy św w Wielki Czwartek w ośrodku dla uchodźców w Castelnuovo di Porto.
W ośrodku, gdzie przebywa około 900 imigrantów ubiegających się o azyl, którzy pochodzą z 26 krajów świata: 554 z nich to muzułmanie, 239 chrześcijanie, również wielu prawosławnych Koptów i zielonoświątkowców.  Bardzo wzruszający moment, wielu ludzi płakało – i ci, którym Papież obmył nogi, inni imigranci oraz osoby opiekujące się nimi. To był wzruszający gest, który nastąpił po mocnych pełnych zdiagnozowanej prawdy słowach Papieża:

„Jesteśmy tu razem: muzułmanie, hinduiści, katolicy, prawosławni, protestanci, ale wszyscy bracia, dzieci tego samego Boga. Chcemy żyć w pokoju. To jeden gest. Trzy dni temu był gest wojny, zniszczenia w jednym z europejskich miast. Ludzie, którzy nie chcą żyć w pokoju. Ale za tym gestem, tak jak w wypadku Judasza, stoją także inni ludzie. Za Judaszem stoją ludzie, którzy dali pieniądze, żeby Jezus został zdradzony. Za tym gestem stoją przemysłowcy, handlarze bronią, którzy pragną krwi, a nie pokoju. Chcą wojny, a nie braterstwa”   

Wśród wybranych do obmycia stóp było 4 nigeryjskich katolików, 3 prawosławne kobiety z Erytrei - jedna z maleńkim niemowlęciem, 3 muzułmanów z Syrii, Pakistanu i Mali, wyznawca hinduizmu z Indii a także woluntariuszka opiekująca się uchodźcami. W tym roku po raz pierwszy Papież umył nogi także kobietom.

25 04 2016