16.11.2010

Z wdzięcznością trzeba przywitać ustawę antynikotynową o zakazie palenia w miejscach publicznych. Jest ona wprawdzie bardzo liberalna, ale zawsze to krok w dobrym kierunku.

W Wielkiej Brytanii podobna ustawa jest o wiele bardziej restryktywna i okazuje się, że nie obniżyła zysków w restauracjach a pokaźnie wpłynęła na zdrowie (np. zawały serca) oraz obniżenie kosztów leczenia z funduszy publicznych. Dzięki niej zacząłem chodzić do londyńskich pubów.

Chcielibyśmy również widzieć zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, to z pewnością wpłynęło by na obniżenie niebezpieczeństwa na drogach.